O czym będę pisać?

Będę zapisywać w miarę na bieżąco swoje sny, które postaram się pamietać zaraz po przebudzeniu. Jest to forma dziennika snów, który ma pomóc w ich interpretacji. Będę także starała się pisać o sobie i swoich wizjach, które mam kiedy spojrzę na czyjąś fotografię.

14 września 2010

Informacja

Przez weekend miałam gości u siebie-znajomych. co ciekawe po obudzeniu sie wszyscy stwierdzili ze mieli jakieś sny s-f ale nie pamiętają szczegółów. Ciekawe bo mój mąż twierdzi ze tez od niedawna zaczął miewać dziwne sny, których nie pamięta. Nie miałam tez internetu aż to teraz, po jutrze kończy sie umowa z dostawcą i raczej nie będę przedłużać, bo za dużo placę i zawsze sa problemy z internetem. Oczywiście w miarę możliwości będę się tutaj logowała i pisała także nie robię przerwy w pisaniu bloga.
Dzisiaj śnił mi sie ciekawy a zarazem dziwny sen, gdyż śnił mi się Wojciech Cejrowski, z którym razem podróżowałam. Nie pamiętam szczegółów snu, ale wiem, że na koniec ukrywałam się gdzieś przed Nim. Ciekawe dlaczego taki sen i po co?

10 września 2010

Dwa sny z czerwca 2010

Śni mi się ze mąż zamordował 2 pisarzy i od roku ich szukają ale nikt nie może znaleźć, ich ciał. Ja próbuję go przekonać żeby się nie przyznawał, bo nikt nic nie  wie i po co to rozgłaszać? Jego jednak targają wyrzuty sumienia.Pewnego dnia wracam do domu i widzę pełno policji i pytają mnie czy wiedziałam - udaje ze nic nie wiedziałam o morderstwie i ze to jakaś pomyłka. Mówią: pani mąż się nie chce przyznać ale wiemy ze to on. W końcu pozwalają mi zostać z mężem sam na sam i próbuję go nakłonić żeby się nie przyznawał i ze co on najlepszego robi etc. sen urywa się.

.....................................................................................................

Śni mi się jakaś stara kamienica. Ja z jakąś nie znana mi kobieta wchodzę gdzieś i chyba chce się ukryć czy coś nie wiem po co jestem w tej kamienicy. Babka myli pietra i wchodzimy do jakiegoś mieszkania a tam na żyrandolu wisi starszy pan - powiesił się. Przez pomyłkę ktoś za mną i ta kobieta zamyka drzwi na klucz i zostajemy w tym mieszkaniu same z tym trupem. Dziwnie nie jest to koszmar i nie boje się w tym śnie. Tylko ta kobieta jest przerażona, bo jakimś cudem ten starszy pan siedzi teraz w fotelu - oczywiście martwy. Ona próbuję walić pięściami w drzwi i krzyczy niech nam ktoś otworzy, a ja się tylko patrze na tego trupa jak spada z fotela na podłogę, ale bardziej mnie to śmieszy niż straszy.