O czym będę pisać?

Będę zapisywać w miarę na bieżąco swoje sny, które postaram się pamietać zaraz po przebudzeniu. Jest to forma dziennika snów, który ma pomóc w ich interpretacji. Będę także starała się pisać o sobie i swoich wizjach, które mam kiedy spojrzę na czyjąś fotografię.

3 czerwca 2019

Sen Vespera - Ośmiornica i świątynia

Stałem przed wielką bramą w której nie było drzwi, zrobiona ona była z kamienia. Wszędzie otaczała mnie mgła. Czułem, że grozi mi niebezpieczeństwo. Z tej mgły wyłoniła się gigantyczna ośmiornica sięgająca chmur, swoimi mackami próbowała mnie złapać. Uciekałem, chociaż z trudem. Przebiegłem przez wrota szukając schronienia, moim oczom ukazał się widok starej zniszczonej świątyni. Jej filary były zniszczone i niektóre powalone, ściany dziurawe i wszędzie walał się gruz. W tej budowli widziałem jakby cienie ludzi, przygarbionych w letargu i chorych. Stanąłem na środku niej, wiedząc że w żaden sposób mnie nie chroni, przed tym potworem. Zobaczyłem coś w rodzaju ołtarza i wnękę na coś przy nim. Wyciągnąłem spod pazuchy jakby wielki diament i usłyszałem głos mówiący o nim. "Kamień wilka", "serce wilka". Włożyłem go w otwór i świątynia zaczęła się odbudowywać, wielkie potężne filary znowu stały, cały gruz znikną, a ściany jej były jak niezwyciężona forteca. Cienie ludzi zapadły się pod ziemię, a na ich miejsce pojawili się zdrowi normalni. Jedyne co oddzielało mnie od świata zewnętrznego to brama, która jako jedyna byłą otwarta. Wyszedłem przez nią, a drzwi się zamknęły.
Stałem na dworze nie mogąc wejść do środka, nad świątynią byłą wielka ośmiornica z mackami którymi znowu próbowała mnie złapać. Biegłem dookoła budowli, a ona wydawała się całkowicie jednolita bez jakichkolwiek otworów, czysta ściana. Chciałem się dostać do środka i szukałem sposobu. Nagle w tym ogromnym kompleksie z kamienia zobaczyłem mały otworek z którego wyjąłem jakby zaślepkę. Zobaczyłem wnętrze jej, stał tam człowiek który przez tą ciasną szczelinę podał mi klucz, gdy go wziąłem w rękę otworzyły się drzwi do niej, które się pojawiły, wyszli stamtąd ludzie. postanowiliśmy uciec razem z dala od tego potwora, odjechaliśmy, a on nas już nie gonił.  

27 kwietnia 2019

Sen o UFO - sen Vespera


    24.04.2019 Vesper

     Dzisiaj miałem bardzo realistyczny sen. Stałem na dworze i patrzyłem w chmury, widziałem na niebie statek obcych, był zakamuflowany. Widać go było poprzez załamanie światła. Jego kontury i okrągły kształt. Nagle jego kamuflaż znikną i pojawił się całkowicie widoczny. Leciał szybko przecinając chmury, a ja go nagrywałem telefonem. Stałem na drodze i widziałem jak uległ awarii, spadał na miasto mniej więcej 3 km ode mnie. Uderzył z wielką siłą, i uległ eksplozji. Wybuch był duży, powstała z niego fala ognia, która toczyła się przez miasto. Widziałem, że zaraz dotrze do mnie. Uciekałem co chwilę się odwracając, za mną ginęli ludzie od płomieni. Fala mnie nie dosięgła, ale widziałem, że żywioł pochłoną wiele istnień. Szedłem drogą tam gdzie niedawno był ogień, nagle okazało się, że to nie był jeszcze koniec. Szła kolejna fala, tym razem promieniowania, posiadała jakby niebieski odcień, tak samo pochłaniała wszystko na swojej drodze, znowu udało mi się uniknąć śmierci. Gdy wszystko ustało, chodziłem po drodze , widziałem uszkodzone domy i z góry spojrzałem na miejsce w mieście, gdzie spadł obiekt. Ogrom zniszczeń i wypalona ziemia tam, gdzie były wcześniej budynki, miasto w połowie było zniszczone. Po wszystkim przybyli ludzie w czarnych garniturach, to były służby specjalne. Szukali czegoś, z tego obiektu.

Następnie znajdowałem się znowu na drodze i widziałem, że tamten statek UFO nie był sam, krążyły inne takie jak ten wcześniejszy, używali kamuflażu , jakby obserwowali co się działo.